[Serial] Lost Girl, zagubiona tożsamość

Od dość dawna nie pisałem o serialu aktorskim, ostatni jaki oglądałem to „Przeznaczenie: Saga Winx”, którego recenzję znajdziecie tutaj. O ile jestem raczej po stronie animacji i zdecydowanie częściej to na ich oglądanie poświęcam swoje wolne, o tyle od czasu do czasu trafię na produkcję spoza mojego głównego nurtu, którą koniecznie muszę zobaczyć. Regularni czytelnicy mogli przeczytać o serialu w ramach cyklu Daily Basis, już kilka tygodni temu (tutaj). Zachęcam wszystkich do zapoznania się ze wspomnianym wpisem, a jak już to zrobicie, zapraszam tutaj na obszerniejszą recenzję.

Życie jest ciężkie, gdy nie wiesz, kim jesteś. Jest jeszcze trudniejsze gdy nie wiesz czym jesteś. Gdy fizyczna miłość niesie za sobą tylko śmierć, a zwykły pocałunek może zabić jedyną drogą jest życie na uboczu, w odosobnieniu, z dala o potencjalnej śmierci niewinnych. Lost Girl to historia Bo Dennis, biseksualnego sukkuba, wytrawnego kochanka i potężnego wojownika. Krocząc drogą ku odkryciu prawdy o swoim dziedzictwie, dziewczyna musi nauczyć się kontrolować swoje nadprzyrodzone moce, jak również odróżniać przyjaciół od wrogów. W ukrytym przed oczami ludzi świecie legend, mitów i potworów panujący od wieków pokój może niedługo przerodzić się w krwawą wojnę. Rywalizujące zo sobą klany światła i mroku chcą za wszelką cenę przeciągając Bo na swoją stronę. Jednak opowiedzenie się się jasno po którejkolwiek to oddanie części swojej wolności, a na to kobieta za żadne skarby nie pozwoli.

Serial z powodzeniem można nazwać kryminalnym, każdy odcinek to inna sprawa najczęściej policyjna lub we współpracy z policją. Główna bohaterka pracuje jako prywatny detektyw stąd też wielokrotnie potrzebuje pomocy klasycznych mundurowych. Jako że znaczna większość bohaterów głównych i pobocznych nie jest ludźmi, wszystkie śledztwa stają się o wiele ciekawszych. Autorzy świetnie przedstawili ukryty świat fae, jego organizację i możliwości np. dwójka wiodących detektywów z lokalnego posterunku to odpowiednio wilkołak i syrena. Poza rozwiązywaniem normalnych spraw zajmują się też tymi paranormalnymi, jak również tuszowaniem wybryków swoich potwornych kolegów. Przypomina to trochę świat płatnych zabójców z „John Wick” lub ten wampirzy z „Blade – Wieczny łowca”.  Z drugiej strony koncepcja sekretnego świata w tym normalnym jest znana i wykorzystywana od dawna, nie tylko w filmach.

Jeżeli chodzi o bohaterów, a konkretnie ich rozwój i ewolucję to nie ma tutaj za wiele do opowiadania. Większość postaci pozostanie taka sama w ostatnim odcinku, jak była w pierwszym, z pewnymi nielicznymi wyjątkami ich charaktery nie ulegną zmianie. Te kilka przemian, które pojawiają na ekranie jest na tyle zaskakująca, że nie będziecie na to przygotowani. Dodatkowo pełnią one funkcję twistów fabularnych, więc duży kciuk w górę dla autorów za niezrobienie ich mega oczywistymi.

W pamięć zapadła mi szczególnie ogromna, jak na serial telewizyjny, ilość scen seksu. Protagonistka Bo jest sukkubem, można w uproszczeniu powiedzieć, że żywi się seksem to też nacisk na cielesność nie jest tutaj niczym niezwykłym. Wszystkie zbliżenia są doskonale sfilmowane, bije z nich napięcie i pożądanie, aczkolwiek nie uświadczymy nagości jako takiej. Ujęcia są wykonane w taki sposób, że zawsze jakaś część ciała jednego z partnerów zasłania krytyczne fragmenty drugiego. Prawdopodobnie brak widocznych kobiecych sutków pozwolił na niższa klasyfikację wiekową serii, chociaż z drugiej strony intymne sceny są za dobrze wykonane żeby tylko to było powodem. Z racji tego, że główna bohaterka jest biseksualna zobaczymy seks w przeróżnych konfiguracjach, zaczynając od klasycznych, przez lesbijskie, na grupowych kończąc. Ogólnie bardzo fajnie się to oglądało, nie było przesadzone w żadną stronę, a dodatkowo idealnie komponowało się z całością fabuły.

Najfajniejszym aspektem całej produkcji jest zebranie w jednym miejscu kreatur z praktycznie każdej mitologii jaka istnieje na świecie. Poza wspominanymi już sukkubami, wilkołakami, syrenami czy oczywistymi wampirami na ekranie zobaczymy np. japońskiego kappę, chińskiego kirina, trzy greckie furie, irlandzką banshee i dullahana, europejskiego bazyliszka, nordycką walkirię i wiele, wiele, wiele innych. Jeżeli ktoś będzie zainteresowany dokładnym poznaniem konkretnych gatunków potworów, będzie to mógł spokojnie zrobić korzystając z tematycznych książek czy po prostu wyszukując nazwę w internecie. Aktor grający Trika, jedną z głównych postaci całej serii, w jednym z wywiadów mówił, że dla niego właśnie możliwość sprawdzenia wszystkiego o czym mówił jego bohater była najciekawszym aspektem roli. Oczywiście kilka ras zostało wymyślonych na potrzeby fabularne, ale jest to znaczna mniejszość. Wszyscy miłośnicy szeroko pojętej mitologii, legend, podań i wierzeń będą ogromnie zadowoleni. Ja zdecydowanie byłem.

Seria ma 5 sezonów i została zakończona w w 2015 roku. Twórcy klasycznie dla produkcji fantastycznych postawili na konstrukcję arcowoą, dlatego każda część to zamknięta historia. Prawie wszystkie odcinki to małe, również skończone opowieści mniej lub bardziej rozwijające główną linię fabularną sezonu. Niestety wraz z rozwojem serii twórcy chyba trochę się rozleniwili, ponieważ kolejne przygody Bo i jej ekipy są mniej pomysłowe i miejscami lekko niedorobione. Czasami zaciskałem mocno zęby żeby nie krzywić się z żenady, na szczęście nie robiłem tego zbyt często. Praktycznie każdy sezon miał inną ekipę zajmującą się tworzeniem scenariusza, co zapewne było powodem nierównej chociaż nadal bardzo spójnej fabuły.

Ocena ogólna:

Produkcja nie musi być wybitna, żeby jej oglądanie sprawiało przyjemność. Ta zasada odnosi się tak samo do anime, jak i seriali aktorskich. Czasami wystarczy po prostu chwytliwy pomysł i jego późniejsze dobre wykorzystanie. „Lost Girl”, czy jak kto woli „Zagubiona tożsamość” jest serialem spełniającym doskonale powyższe kryteria. Niektóre sezony były ciekawsze od innych, część odcinków trochę wiała nudą ale jako całość seria broni się bardzo dobrze. Recenzję zakończę tymi samymi słowami co korespondujący z nią Daily Basis, „(…) jak kogoś kręcą takie klimaty, to serial polecam :)”.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
PolishEnglishJapaneseDutchFrench