Daily Basis #174 – Boberski i efekt poszukiwania tuszu

Moja wczorajsza wyprawa zakończyła się częściowym sukcesem, jeżeli nie wiecie o czym mówię to zapraszam tutaj po więcej szczegółów. Co prawda nie udało się kupić tego czego szukałem, za to mam inne równie przydatne rzeczy. Tak to jest z Action, nigdy nie wiesz jak dużo jest przedmiotów, które są Ci niezbędne do życia, dopóki nie wejdziesz to jednego ze sklepów…

Tusze akurat się skończyły, opcjonalnie jeszcze się nie pojawiły, miła pani z obsługi sklepu nie była mi w stanie dokładnie powiedzieć. W zamian przywiozłem nową pięciometrową miarkę, kilka rolek taśmy klejącej, opakowanie ekologicznych słomek do picia, wielopak kolorowej taśmy izolacyjnej, nowe wiertła udarowe, śrubokręt precyzyjny i kilka innych pomniejszych dupereli 😛

Udało się za to zrobić sobie wieczorek filmowy, co prawda z zupełnie innym anime niż zakładałem. Zamiast Urasekai Picnic postanowiłem ponownie zobaczyć Kuma Kuma Kuma Bear, jakoś tak miałem ochotę na spokojny i uroczy isekai, stąd rewatch. Tak się doskonale złożyło, że recenzja tego zacnego anime wjechała dzisiaj w południe na stronę 😉 Będę miły i od razu udostępnię link, o tutaj. Dzisiejszy dzień głównie poświęciłem na opierdalanie się i leżenie brzuchem do góry, mam uzasadnione przeczucie, że kolejny tydzień będzie tak samo męczący jak poprzedni. Tym razem mam zamiar się do tego przygotować, żeby pod koniec nie szorować ryjem po podłodze… 😛

To tyle ode mnie w tą atramentową niedzielę, do następnego…

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
PolishEnglishJapaneseDutchFrench