Daily Basis #173 – Boberski i poszukiwanie tuszu

Dzisiejszy dzień nie mógł być lepszy, obudziłem się rano wyspany, wypoczęty i pełen energii, za oknem piękne słonce i nawet temperatura akceptowalna jak na obecną porę roku. Tak doskonałe połączenie czynników zasługiwało na specjalne wykorzystanie, dlatego postanowiłem zapolować!

Jak już wspominałem Trik zaczęła bawić się w „bullet journal” (więcej możecie przeczytać tutaj) i powoli kompletujemy wszystko co jest potrzebne. Właściwie jednym z ostatnich elementów brakujących w naszej kolekcji jest tusz do stempli. Same pieczątki już mamy i są naprawdę fajne, w opakowaniu jest cały alfabet – duże i małe znaki. Wczoraj kupiliśmy też gąbeczkę do… no cóż, gąbkowania :P, więc brakuje już tylko wspomnianego atramentu.

Uwielbiam sklepy Action, kiedyś już o tym pisałem i możecie przeczytać to tutaj. Niestety w mojej bezpośredniej okolicy są tylko dwa i akurat nie ma w nich tego czego szukam, chociaż mają wszystko w ofercie, przynajmniej na swojej stronie www. Skoro jest już słońce, prawie nie ma śniegu i temperatura jest przyjemnie wysoka, to można zapuścić się w inne rejony miasta i tam poszukać brakujących artefaktów! Jak pomyślałem, tak zrobiłem, a reszta to już zupełnie inna historia… Nie no serio, nie mogę napisać nic o efektach, o tym czy udało mi się znaleźć to czego szukałem, czy nie, ponieważ piszę to wszystko o 12 😛 Po prostu wieczorem, mniej więcej w momencie publikacji tego tekstu, chcę sobie zrobić maraton Urasekai Picnic i zapewne, ogólnie po powrocie z centrum, nie będzie mi się chciało siadać do edytora 😉

To tyle ode mnie w tą podróżniczą sobotę, do następnego…

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
PolishEnglishJapaneseDutchFrench